PSYCHOLOGIA

FAST FOOD CZY SLOW SEX?

Coraz częściej można spotkać się z opinią, że w seksie wcale nie orgazm jest najważniejszy, ale główną wartością jest przebywanie z ukochaną osobą. Z pewnością jest to bardzo dobry trend. Sprawdźmy więc o co dokładnie chodzi. 

Slow sex, bo o tym mowa, może zakończyć się orgazmem jednej lub obu stron, ale wcale nie musi, ponieważ nie to świadczy w tym przypadku o spełnieniu. Chodzi o odkrywanie swoich ciał, bliskość, zjednoczenie, wspólne przeżywanie i komunię dusz.  

Slow sex – dla kogo jest polecany 

To z pewnością jest metoda dla dłuższych stażem związków. Świeże znajomości mogą się w tym sposobie uprawiania miłości nie odnaleźć. I to z kilku powodów. Przede wszystkim na początkowym etapie związku pożądanie jest tak mocne, że mało kto chciałby czekać ze spełnieniem lub odkładać je na kiedyś, rzeczy dzieją się szybko i gwałtownie. Po drugie, do slow seksu konieczne jest wzajemne zaufanie, które pozwala nam odkrywać i pokazywać partnerowi każdy zakątek naszego ciała i każdą naszą reakcję, a trudno o taki poziom bliskości w krótszym związku. Slow sex świetnie natomiast sprawdzi się u par, które początkowe etapy fascynacji mają już za sobą i chcą cieszyć się drugą osobą albo nawet w ich sypialni wieje raczej nudą i potrzebują sporej dawki odświeżenia w swojej relacji.  

Korzyści z uprawiania slow sex 

Nawet po wielu latach i tysiącach odbytych stosunków seksualnych możemy odkryć u partnera zupełnie nowe strefy erogenne, o których nawet on nie wiedział. Podczas takich stosunków ważny jest dotyk, patrzenie sobie w oczy, odkrywanie nowych doświadczeń, często głębszych niż można się było spodziewać. Możemy zdać się na własny instynkt, zapoznać z fachową literaturą, której w tym temacie nie brakuje, czy wprowadzić do sypialni kilka nowości – jadalne farbki czy puder do ciała, przepaska na oczy czy piórka do łaskotania mogą ułatwić nam odkrywanie swoich pragnień.  

Oczywiście, jeżeli para zdecyduje się na taki rodzaj seksu, nikt nikogo nie zmusza do rezygnacji z innych scenariuszy – jakiś dobry fast food od czasu do czasu nikomu nie zaszkodzi. Jakie są wasze przemyślenia w tym temacie? Masz takie eksperymenty za sobą? 

0 Komentarze
Tagi:
Dbamy o Twoją prywatność. Pamiętaj, że pisząc komentarz pozostawiasz swoje dane osobowe. Szczegóły związane z przetwarzaniem danych osobowych, które przekazujesz podczas pozostawiania komentarza, znajdziesz w polityce prywatności.

Zostaw komentarz

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką.*